Poświęcimy teraz trochę szyderczych słów na przypadek, który
niewątpliwie na to zasługuje. Potocznie mówi się o nim ksiądz, choć występują
też inne określenia.
Ksiądz charakteryzuje się specyficznym ubiorem, gdyż
zazwyczaj nosi na sobie jednoelementowy płaszcz koloru czarnego, którego krój
zaczerpnięty został z filmu Matrix, gdzie też ubiór stanowiły długie, czarne
płaszcze, zapinane pod samą szyję. Księżom pod kołnierzyk wsadza się im jeszcze
biały plastikowy element, zwany koloratką, który ma oznajmiać pozostałym, że
ten osobnik nie ma na tyle dostępnej pamięci, by wgrać mu kung fu z dyskietki.
Ksiądz zna odpowiedzi na wszystkie pytania świata, ponieważ
żyje w przekonaniu, że Bóg jest odpowiedzią na wszystkie pytania. Niestety
okazuje się że udzielenie takiej odpowiedzi na sprawdzianie z funkcji
kwadratowych parametryzowanych nie mieści się w szablonie rozwiązań.
Ksiądz to z zamiłowania Don Juan. Lecą na niego wszystkie
kobiety, które ukończyły 70-ty rok życia. To one są jego wielbicielkami i co
tydzień przychodzą do świątyni, by wysłuchać po raz kolejny co ma do
powiedzenia w kwestiach filozoficzno – moralnych.
Ksiądz to bardzo wygodny zawód. Jest to jedna z nielicznych
profesji gdzie legalnie dopuszcza się picie. Do tego początkowe wymagania nie
są zbytnio wygórowane. Należy przygotować od 5 do 7 treści kazań, z których
każde musi podczas wygłaszania trwać minimum 40 minut, i każde musi stanowić
odpowiedz na pytanie paprykarza z Wrzeszczowej „jak żyć”. Potem treść kazań
zostaje zweryfikowana pod kątem drobniejszych wymagań dotyczących generalnie
treści. Musi być w nej zawarte odpowiednio dużo ostrzeżeń, że wszyscy
zgromadzeni postępują niewłaściwie, pogróżek, że wszyscy trafią do piekła, oburzenia
że ludzie przywiązują wagę do dóbr materialnych kiedy w parafii dach przecieka,
niestosowności, że gremium dało się porwać zaprzęgowi marketingu i teraz kupuje
sobie blendery, depilatory, tablety, zamiast wesprzeć biednego księdza proboszcza,
który jeździ wysłużonym półrocznym Superbem i nie ma na nowy. Każde kazanie
musi się kończyć puentą typu „zmieńcie się ludzie, bo w dniu sądu ostatecznego,
Bóg się z wami policzy, wy materialiści
wy”. Dobrze jest jeżeli każda z wersji kazania brzmi nieco inaczej, ważne by
sens był zachowany. Wówczas mając kilka takich wersji, ksiądz jest przygotowany
do prowadzenia mszy do końca swojej posługi. Jest tylko uwaga by za często nie
powtarzać jednej wersji, wystarczy raz na jakiś czas.
Jeżeli chodzi o usługi świadczone przez księży to oferowany
jest ich dość szeroki wachlarz. Ceny ustalane są odgórnie przez Centralny
Komitet Administratorów Kościoła w Polsce, w skrócie Ebiskopat i wynoszą „co
łaska”. Przeprowadzono badania wysokości opłat „co łaska” za usługi
duszpasterskie w 1649 parafiach na terenie całego kraju. Poniżej znajduje się
fragment opublikowanego raportu:
Księża mieszkają w hotelach robotniczych wybudowanych z
reguły na tyłach ich zakładu pracy. W języku branżowym hotele te noszą nazwę plebanii. O niewysokim standardzie tego miejsca świadczą zazwyczaj stojące
przed hotelem pojazdy rezydentów, których średni wiek to ok. 8 miesięcy, a
maksymalna cena nowego egzemplarza to zaledwie 300 tysięcy złotych.
Tydzień pracy na stanowisku księdza z reguły ogranicza się
do godziny pracy dziennie. Podczas mszy świętej po słowie wstępu gdzie do
publicznej wiadomości podaje się informację kto w tym tygodniu wykupił
jednorazową ofertę modlitwy za jego rodzinę, ksiądz musi przeczytać jedną ze
swoich wersji kazania, które jakie by nie było odnosi się do ewangelii. Następnie
ksiądz zobowiązany jest wychylić, zorganizować zbiórkę darów na szczytny cel
jak na przykład nowe opony zimowe do Mercedesa księdza proboszcza, na koniec
następują ogłoszenia parafialne, w których
mowa o tym jakie eventy będą się
kręcić na parafii w najbliższym tygodniu (rekolekcje, gorzkie żale i takie tam
inne). Bilet wstępu na te eventy to „co łaska”, płatne do puszki przy wejściu
do nawy głównej. Cieszą się one wysokim zainteresowaniem wśród emerytów i
rencistów. Młodzi ludzie pojawiają się sporadycznie, za co główną winę ponosi z
reguły organista, ponieważ młodzież swą nieobecność w kościele uzasadnia tym,
że mają kiepskiego DJ’a.
Dodatkowo raz do roku księża mają obowiązek odwiedzić swoich
parafian na rejonie, w ich domach. Akcja pod tytułem kolęda ma na celu osobistą
weryfikację czy parafianie w swoich domach nie oddają się zbytnio dobrom
doczesnym. Na oględziny nie ma za dużo czasu, więc weryfikuje się takie
elementy jak meble, telewizor, czasem sprzęt grający. Jeżeli ksiądz uzna że
parafianin żyje zbyt wystawnie, zamiast spędzać czas na refleksje nad swoim
życiem, to delikwent ma przerąbane, chyba że podczas kolędy wniesie stosowną
opłatę „co łaska” bezpośrednio u wielebnego który go odwiedził. Akcja „kolęda”
z reguły kończy się w święto 3 króli, gdy to parafianie mają za zadanie wpisać kredą
„ctrl+alt+delete” na drzwiach wejściowych swojego mieszkania.
Ksiądz pełni też ważną rolę w przypadku wszystkich wydarzeń
społeczno – kulturalnych, zwłaszcza w mniejszych miejscowościach. Nie może go
zabraknąć podczas takich uroczystości jak otwarcie nowego odcinka autostrady,
nowego hipermarketu, odsłonięcia kolejnego pomnika czy tablicy upamiętniającej
zeszłoroczne dożynki. Aby taki obiekt uzyskał pełnię wartości funkcjonalnych,
ksiądz musi chlapnąć na niego podręczną miotłą zwaną kropidłem, uprzednio
zamoczoną w wodzie święconej – takiej samej jak można dostać w kruchcie każdej
z parafii po niedzielnej mszy świętej w cenie „co łaska”.
Reasumując, ksiądz to skromnie żyjący człowiek, który
dobrowolnie zrezygnował z posiadania rodziny i dzieci, by oddać się swojej
posłudze jaką jest straszenie ludzi gniewem Bożym. Prowadząc pierwszą komunię
dla kolejnego rocznika 8-o latków, jest jedyną osobą która myśli o niej w
kontekście sakramentalnym a nie szansą na fajne prezenty. Pełni bardzo ważną
funkcję w społeczeństwie, gdyż dba o minimalizacje zjawiska rozwarstwienia społecznego,
tak by jedyny podział przebiegał na linii ksiądz – nie ksiądz. Księżom
zawdzięczamy również funkcjonowanie obiektów użyteczności publicznej jak
szkoły, szpitale, sklepy z narzędziami, drogi, monumenty, bramki w metrze itp.
Dba o rozrywkę osób starszych, by przynajmniej raz w tygodniu, mogły się
rozerwać na mszy, podczas której czyta im swoje dzieła literatury kościelno –
klasztornej.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz