"Osobiście współczuję naszym komikom i kabareciarzom, ponieważ zdaję sobie sprawę, jak ciężko jest wymyślić groteskę, która będzie bardziej absurdalna niż polska rzeczywistość" - autor bloga
"Po przeczytaniu treści na tym blogu, możesz przyjąć punkt widzenia autora, lecz jeśli wolisz możesz pozostać przy swoim zdaniu, żyjąc ze świadomością, że jesteś w błędzie" - autor bloga

poniedziałek, 17 marca 2014

Babcie komunikacyjne



Zima jest zgodnie z reklamą okresem zwiększonych zachorowań na grypę. Ja jednak w okresie zimowym najbardziej obawiam się zmasowanego ataku babć komunikacyjnych.

Babcia komunikacyjna to gatunek grasujący przez cały rok. Występuje głownie w środkach komunikacji miejskiej, gdzie osobniki łączą się w stada stając się szczególnie niebezpieczne. Stado takie jest nawet w stanie zmasakrować dorosłego osobnika w środku komunikacyjnym bądź wykorzystując siłę stada wysadzić go z pojazdu. 

Babcie komunikacyjne dzieli się na dwie podstawowe grupy: babcie wiecznie narzekające oraz babcie milczące. Zachowanie tych drugich jest wynikiem wieku i związaną z tym schizofrenią objawiającą się notorycznym zapominaniem montażu sztucznej szczęki przed opuszczeniem lokalu.
Podczas zimy babcie komunikacyjne stanowią większe zagrożenie niż w porze deszczowej ponieważ na swoje płaszcze letnie narzucają płaszcze zimowe, do których dorzucają z 10 szalików. Babcia komunikacyjna używa płaszcza zimowego do momentu pojawienia się zdecydowanych oznak wiosny. Jest niczym kierowca samochodu, który pomimo wahań temperaturowych jeździ na zimówkach przez cały sezon. W ubiegłym roku w okolicach sylwestra temperatura  wynosiła około 12 – 15 stopni co nie wpłynęło w żaden znaczący sposób na ubiór babć.

Babcia komunikacyjna jest drapieżnikiem, w swoim naturalnym środowisku poluje na wolne miejsca siedzące. Po przekroczeniu pojazdu wyszukuje wolne miejsca siedzące i niemal natychmiast je zajmuje. To jest moment. Wykorzystując swoje nadprzyrodzone zdolności uruchamia nano lub termo wizję wypatrując w ten inne osobniki polujące na to miejsce. Wykorzystując równanie:

wyliczają optymalną drogę przejścia do celu. Moment wyczajenia miejsca działa na babcie komunikacyjne jak płachta na byka. Babcia pod wpływem impulsu siedzeniowego dostaje natychmiastowego przyspieszenia. Jej układ ruchu działa wówczas jak turbodoładowany silnik spalinowy, w momencie wejścia w zakres obrotów, w których zaczyna działać turbosprężarka. Wszystkie obiekty znajdujące się wtenczas na drodze babci są demolowane bez „przepraszam”

W przypadku braku wolnych miejsc babcia zaczyna stosować presję na młodych osobnikach, stając koło ich zajmowanej lokalizacji siedzącej i wywierając presję, głownie poprzez wywody o dzisiejszej młodzieży. Po ulegnięciu tej presji osobnik jest określany mianem niewychowanego, lub musi udzielić poprawnej odpowiedzi na pytanie „czy uważasz że jestem taka stara że kilku przystanków nie postoję”, która brzmi „tak właśnie uważam”

Typowe odgłosy wydawane przez grupę babć narzekających ograniczają się do zagadnień z tematyki kościelno-matrymonialnej, kulinarnej, emerytalno-rentowej lub służby zdrowia. Słuchając tych odgłosów można pozyskać najnowsze informacje kiedy będą gorzkie żale i który wielebny będzie w nich adminem, jak robić pierogi z mięsem, kapustą, grzybami, prochem, siarką, polimetaakrylanem metylu, gliceryną oraz jagodami, uzyskać dane o zmianach wysokości pobieranych świadczeń za określony okres, co pozwala wyliczyć współczynnik waloryzacji oraz uzyskać informacje o cenach medykamentów, ewentualnie dowiedzieć się jakie bóle i choroby są teraz modne. Jeżeli babcia narzekająca nie znajdzie współosobników do dyskusji, to rozpoznać ją można po nerwowym poruszaniu żuchwą. Jest to wynikiem zdarzenia polegającego na wpadnięciu resztek jedzenia pod protezę.

Babcie milczące rozpoznać można po wiecznie zaciśniętej minie wskazującej na brak uzębienia w jamie gębowej. Ze względu na niemożność nawiązania interakcji z innymi osobnikami, wyostrzają jej się zmysły, głównie wzrok. Babcia obserwuje wówczas wnętrze pojazdów i ludzi w nim jadących, działając sprawniej niż monitoring osiedlowy.

Stada babć komunikacyjnych są szczególnie niebezpieczne w trakcie postoju na przystankach. Wówczas następuje „wymiana taboru”, gdy to tłum babć kieruje się w stronę drzwi niczym tsunami, porywając ze sobą wszystko na co napotka, a następnie zmienia kierunek, gdyż nowe stado babć wsiada do pojazdu. Osobnik który niechybnie znajdzie się pod wpływem działania obu prądów momentalnie zmienia kierunek wektora prędkości, co skutkuje ogromnymi przeciążeniami na mięśnie i stawy. Wówczas należy uważniej przysłuchiwać się rozmowom o lekach, a w szczególności maściach przeciwbólowych

Babcia komunikacyjna posiada kilka cech szczególnych. Poza płaszczem zależnym od pory roku (a nie od temperatury) posiada zazwyczaj moherowy beret oraz dwukołowy wózek z torbą na zakupy, w którym o dziwo, nigdy nie zmienia ogumienia na zimowe.

Typowe nawiązanie relacji z osobnikami nie będącymi babcią komunikacyjną, odbywają się przez zadawaniu pytań z gatunku nietypowych. Najczęstsze z nich to „Czy będzie Pan teraz wysiadał?”. Zadawane jest w momencie gdy babcia postanawia opuścić zatłoczony pojazd i na 4 skrzyżowania przez przystankiem szykuje sobie lukratywną pozycję startową d drzwi. Pytanie „czy dojadę tym do centralnego?” pada stosunkowo często. Co ważne po przeanalizowaniu histogramu, można zauważyć, że pada ono we wszystkich liniach komunikacyjnych, na przykład w tramwaju linii 26 kursującym z Annopolu na Pragę, który obok centralnego nawet nie przejeżdża. Ostatnie z pytań wartych omówienia to „czy ten tramwaj jedzie proso?” .Jest to pytanie podchwytliwe. O ile autobus posiada pewne pole regulacji kierunku, co zgodnie z zasadami fizyki będziemy określać ilością stopni swobody, o tyle tramwaj jest dodatkowo pozbawiony stopnia swobody w kierunku Y osi tramwaju, ze względu na niemożność wyjazdu poza obręb szyn. Podchwytliwość pytania jest związana z niejednoznacznością odpowiedzi. Wsiadając w tramwaj linii 17 na przystanku GUS w kierunku Mokotowa określenie czy tramwaj jedzie prosto jest kłopotliwe. Z punktu widzenia sensologicznego to pytanie jest bez sensu bo tory ułożone są tak, że najbliższy rozjazd jest przy Woronicza, pomijając fakt, że pomimo to tramwaj dalej jedzie prosto. Z punktu widzenia fizycznego i stopni swobody, należy zauważyć że kierunek wektora prędkości tramwaju zdeterminowany jest przez ułożenie szyn. Jest to problematyczne w omawianym kontekście, gdyż za przystankiem Pole Mokotowskie szyny skręcają w prawo, a 800 metrów dalej w lewo w Boboli. Tramwaj zatem fizycznie nie jedzie prosto względem kierunku na odcinku GUS – Pole Mokotowskie, ale inaczej jechać nie może.  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz